Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
440 postów 109 komentarzy

Dziennikarstwo Obywatelskie

Nowy Ekran - Blog przeznaczony do publikacji materiałów dziennikarzy obywatelskich przygotowanych na zlecenie Nowego Ekranu lub artykułów i listów nadesłanych do Redakcji

KwNwTZ 2012: Ćwiczenie "Kompania w Natarciu w Terenie Zabudowanym" zakończone!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

28 października 2012 r. odbyło się kolejne ćwiczenie na szczeblu kompanii organizowane przez Jednostkę Strzelecką 2023 Wodzisław Śląski oraz stowarzyszenie ObronaNarodowa.pl - Ruch na Rzecz Obrony Terytorialnej, w którym udział wzięło ponad 200 osób.

 W tym roku ćwiczenie nosiło nazwę "Kompania w Natarciu w Terenie Zabudowanym". Miejscem ćwiczenia było ścisłe centrum Wodzisławia Śląskiego. Było to drugie w Polsce, po organizowanym jeszcze w czasach PRLu w Bieszczadach, ćwiczenie w realnym terenie poza poligonem oraz pierwsze ćwiczenie w historii kraju przeprowadzone w mieście!

Samo ćwiczenie aplikacyjne w mieście zostało poprzedzone w dniu 27 października zgrywaniem poddziałów na szczeblu drużyny i plutonu w Jastrzębiu Zdrój. Zajęcia rozpoczęły się w Wodzisławiu Śląskim o godz. 09:00 apelem, na którym zostały omówione sprawy organizacyjne, warunki bezpieczeństwa oraz logistyki obowiązujące do końca szkolenia. Bezpośrednio po apelu, uczestnicy szkolenia po uprzednim "uzbrojeniu się" zostali przewiezieni w rejon ćwiczeń zgrywających, tj. do budynków byłej kopalni "Moszczenica". Tam o godz. 10:30 zostały zrealizowane zagadnienia związane z działaniem lekkiej piechoty na szczeblu plutonu oraz kompanii. Zajęcia odbywały się do godz. 18:00 na 4 punktach nauczania:

1. Poruszania się w terenie zabudowanym
2. Walka w pomieszczeniach
3. Szturm i oczyszczanie budynku
4. Podstawowe manewry plutonu

Instruktorami na punktach byli kolejno:
1. Paweł Makowiec, Borys Romanko, Jakub Przytulski
2. Marek Mroszczyk, Paweł Supiński
3. Michał Marcol, Michał Kopertowski
4. Adam Jarosławski, Krzysztof Piechowicz, Artur Krzyształa, Mateusz Barteczko

Po zakończeniu ćwiczeń zgrywających i powrocie do miejsca zakwaterowania - Zespołu Szkół im. 14 Pułku Powstańców Śląskich w Wodzisławiu Śląskim - odbyło się szkolenie z procedur łączności dla radiooperatorów drużyna - kompania. Po godz. 20 zostały postawione zadania dla dowódcy kompanii oraz GSR. Zadania dowódcom plutonów zostały postawione w okolicach północy.

Po szkoleniu radiooperatorów, ok. godz. 21:00 został uruchomiony TOC (Tactical Operation Center). Natomiast od godz. 22:00 Grupa Szybkiego Reagowania zaczęła prowadzić działania rozpoznawcze.

W niedzielę, po apelu porannym nastąpiło przegrupowanie kompanii realizującej natarcie w rejon ćwiczenia, które rozpoczęło się o godz. 9:00. Po szturmie kompania pokonała siły OPFOR i zajęła rynek miasta Wodzisław Śląski. O godz. 10:30 ćwiczenie zostało zakończone apalem na płycie rynku w Wodzisławiu Śląskim. Podczas apelu głos zabrali Goście, którzy przybyli na ćwiczenie: płk rez. prof. AON dr hab. Józef Marczak - jeden z twórców koncepcji OT oraz mjr. rez. Krzysztof Wójcik - pierwszy Polak, który ukończył kurs US Ranger.

Organizatorami tegorocznego ćwiczenia na szczeblu kompanii byli:
- Stowarzyszenie ObronaNarodowa.pl - Ruch na Rzecz Obrony Terytorialnej
- Związek Strzelecki "Strzelec" OSW Jedostka Strzelecka 2023 Wodzisław Śląski

Ćwiczącą kompanią dowodził kpr. WP Michał Marcol. Dowódcami plutonów byli kolejno:
1 pluton - Jakub Przytulski
2 pluton - Borys Romanko
3 pluton - Łukasz Naczyński
4 pluton - Karol Krzewiński
GSR - Paweł Supiński

Poddodziały biorące udział w ćwiczeniu przyjechały z całego kraju. Wśród nich znalazły się:
1. Stowarzyszenie ObronaNarodowa.pl:
- 1 Dolnośląski Pluton Obrony Terytorialnej
- 1 Lubuska Drużyna Obrony Terytorialnej
- 1 Mazowiecka Drużyna Obrony Terytorialnej
2. Związek Strzelecki "Strzelec" Organizacja Społeczno - Wychowawcza:
- JS 4008 Lódź
- JS 3053 Nysa
- JS 1313 AON
- JS 3028 Czechowice - Dziedzice
- JS 3024 Katowice
- JS 4018 Gdańsk
- JS 4031 Szczecin
- JS 4046 Sulechów
- JS 2039 Kraków
- JS 3026 Wrocław
- JS 2023 Wodzisław Śląski
- JS 2021 Rzeszów
3. Związek Strzelecki "Strzelec":
- JS 3102
- JS 1403
- JS 1405
- JS 4110
4. GSR:
- Ełk
- Siedlce
- Olsztyn
- Radom
- Mińsk Mazowiecki
5. LOK Gdańsk
6. LOK Tczew
7. Wrocławskie Stowarzyszenie Militarne Paratus
8. Stowarzyszenie WIN
9. SFOR
10. Grupa USRFOR

Autor zdjęć: 1 Lubuska Drużyna Obrony Terytorialnej

 


1-1ldot.jpg

2-1ldot.jpg

3-1ldot.jpg

4-1ldot.jpg

5-1ldot.jpg

6-1ldot.jpg

7-1ldot.jpg

8-1ldot.jpg

9-1ldot.jpg



Autor zdjęcia: Robert Edelwajn


10-edelwajn.jpg



Autor zdjęć: Jednostka Strzelecka 2060 Dąbrowa Górnicza


11-js2060.jpg

12-js2060.jpg

13-js2060.jpg

16-makowiec.jpg



Autor zdjęć: Jednostka Strzelecka 2023 Wodzisław Śląski


14-js2023.jpg



Autor zdjęć: Strzelecki Portal Szkoleniowy

15-makowiec.jpg

17-makowiec.jpg

18-makowiec.jpg

19-makowiec.jpg

20-makowiec.jpg

21-makowiec.jpg

źródło: ObronaNarodowa.pl

KOMENTARZE

  • Brawo dla pasjonatów, patriotów czynnych
    To jedyna opcja na słabość naszej armii, na wzmocnienie naszej obrony narodowej. Brakuje jakiegoś ujednolicenia, jednej organizacji w stylu AK i struktur w każdej gminie, czyli 2500 oddziałów, w miastach po kilka w zależności od wielkości.
  • @ Autorstwo - Akcja "L"?
    Czy jest możliwe użycie poza stanem "W" w ramach akcji "L" czyli maltretowanie lemingów? Tak żeby peło miało w sondażach 0%.
    No ale już więcej nie piszę, bom właśnie był wyczytał na stronie Stanisława Michalkiewicza, że Sremeret podpisał wytyczne w sprawie "mowy nienawiści" - a ci tu z bronią biegają i ludzi straszą nie mową lecz czynem ;-)
  • @Marek Kajdas 19:07:59
    Poza Raptorem i Skorpionem to moim marzeniem są też ręczne wyrzutnie rakiet przeciwlotniczych i ppanc - taka totalna masówka, wyprodukowana w Polsce, parę milionów sztuk. Żeby ruskim i pruskim nawet się nie śniło włazić. Ani usraelowi "demokracji" wprowadzać.
    Pozdro
  • do autora
    Można powiedzieć, ćwiczenia na czasie ! Jak się "chamy" ruszą doświadczenie jak znalazł.
  • Brawo!
    Ciekawe, co na to dyżurni zachwalacze zawodowej armii, dygoczący ze strachu przed bronią w rękach zwykłych obywateli.
    11 listopada tuż. tuż...
  • @Jasiek 20:01:14
    Słusznie Pan wspomniał o konieczności wyposażenia piechoty jednak w cięższe rodzaje broni, same karabinki na kapiszony 5mm to mało. Siłą takiego karabinka ma być podwieszany granatnik i granaty nasadkowe. Ich używanie należy ćwiczyć i ciekaw jestem ilu z nich miało okazję odpalić choć raz granat z granatnika podwieszanego, czy przeciwpancerny granat nasadkowy, albo termobaryczny o sile pocisku haubicy 122mm przynajmniej.

    Problemem zaś takich ręcznych rakietek przeciwlotniczych i przeciwpancernych (z który także na ogół można strzelać do nisko lecących śmigłowców, dronów) jest ich zasięg. Za mało. Wróg może z powietrza nas zaciukać z wyższego nieco pułapu i co wtedy? Zasięg nawet czołgowej armaty to z 5 km, a haubic, moździerzy? Trzeba walić w wroga z dystansu 10-30km i takich rakiet przeciwpancernym nam trzeba dla piechoty, a nie kuriozalnych SPIKE izraelskich w najprostszej wersji, ale i tak z 10 razy za drogiej. Poza tym czy będą skuteczne np na najnowsze niemieckie czołgi, czy aktywne systemy rosyjskie?

    Konieczne są większe konstrukcje do wożenia na czymkolwiek improwizowanym, czy ciągnione na wózku nawet przez dwóch żołnierzy, wytoczyć z piwnicy da radę. Przy czym takie rakiety nie muszą być tylko przeciwpancerne, będą miały większe głowice, a to daje nowe możliwości. Głowica termobaryczna jest 10 razy silniejsza od zwykłej odłamkowej, zatem można takich rakiet używać jako broni precyzyjnej przeciw piechocie także. Cele podświetlać, czy wskazać współrzędne i walnie dokładnie tam gdzie chcemy. Taka rakieta rozwali cały budynek, grupę pojazdów lżejszych, artylerię itd.

    Siły rebeliantów w Libii, Syrii używały także nieco ciężkiej broni, w tym działek 23mm, wkm, moździerzy. Musimy więcej o tym pisać i naciskać żeby nasze formacje paramilitarne ćwiczyły używanie takiej broni, moździerzy, przejmowanych pojazdów, dział, katiusz tak łatwo dostępnych. To nie może być ruch tylko strzelców w sensie stricto, bo nic samymi karabinkami nie wskórają z regularną armią ciężkozbrojną nawet jako ruch oporu już w fazie okupacji.
  • @Marek Kajdas 00:11:56
    "Wróg może z powietrza nas zaciukać z wyższego nieco pułapu i co wtedy?"

    Na wszystkie pułapu dobry jest Raptor :-) Sam "basen narodowy" to dwa raptory w plecy, a całe to "sukcesowe" euro 2012.... jej... A obawiam, się, że to i tak był tylko drobny wyciek i jak napisał prof. Żyżyński z Polski znika co roku kilkadziesiąt miliardów złotych. Nawet po jednym roku bez takich wycieków można byłoby takie organizacje nieźle wyposażyć. A po ponad dwudziestu latach od stołu bez kantów moglibyśmy być bardzo silnym krajem. I militarnie i politycznie, i gospodarcczo. Niestety, ruskie, tuskie i pruskie strasznie mącą. Usrael też dokłada swoje trzy grosze. Jej... kiedy będzie lepiej?
  • @Marek Kajdas 00:11:56
    W kilku kwestiach pozwolę się nie zgodzić. Walka na dystansie 10-30 i więcej km to rola artylerii a nie kompanii piechoty. SPIKE to dobra konstrukcja i będzie skuteczna przeciwko leopardom ( pozwala atakować od góry) . A bez wątpienia wystarczy przeciwko T90 które są przereklamowane ( ta koncepcja czołgu nie sprawdziła się). Owszem jest drogi ale nowoczesny czołg też. Tylko faktycznie może się okazać że czołgi rosyjskie są tańsze od pocisku. Na pewno za mało mamy lekkiej broni przeciwpancernej przemysł oferuje nowoczesne pociski do rpg z głowicami tandemowymi, termobarycznymi i odłamkowymi. Ale nie słyszałem żeby nasza armia była zainteresowana. Chyba dalej funkcjonują leciwe granaty pg7. Co prawda powstał projekt nowego jednorazowego granatnika ale to jeszcze projekt. Są jeszcze "komary" rpg76 ich zaletą jest możliwość strzelania z pomieszczeń przydatne w walkach miejskich. Ale ich skuteczność jest niewielka o ile pamiętam 250mm RHA. Wystarczy na btr czy bmp jednak na ciężkie transportery ahzarit czy btr-T już nie. Co do głowicy termobarycznej i odłamkowej to obie służą do czego innego. I nie można ich porównywać. na pewno brakuje moździerzy w tym lekkich 60mm doskonałe dla wojsk terytorialnych ( tych też nie ma) które potrzebują broni prostej. ma pan rację przy pomocy działek 23mm i WKM powstańcy w Syrii czy Libii potrafili roznosić w strzępy doborowe oddziały rządowe.
  • Przy braku wojsk terytorialnych skuteczna obrona kraju jest złudzeniem.
    W Polsce nie istnieją żadne siły Obrony Narodowej. NSR to nie ON A dla obrony kraju wielkości Polski powszechna obrona terytorialna to podstawa. Armia zawodowa z zasady nieliczna nie jest wstanie obronić tak rozległego terenu. Nie ma znaczenia jej wyszkolenie. Zwyczajnie jest za mała. Te ośmieszane przez Klicha leśne ludki to najskuteczniejsza forma obrony. Brygada zmechanizowana jest w stanie bronić terenu o powierzchni mniej więcej powiatu. To pewne uproszczenie ale bliskie prawdy. I teraz ile mamy brygad zmechanizowanych, wspartych artylerią? A ile mamy powiatów? przy obecnej armii nie ma możliwości obrony Polski. Na pewno każda armia zawodowa jest lepiej wyszkolona od poborowych czy rezerwistów. Ale jak to powiedział klasyk " I Herkules d... jak wrogów kupa" A tak się składa że potencjalny przeciwnik stawia na miażdżąca przewagę liczebną. I jedyna możliwość to bronić każdego miasta, każdej drogi i wykrwawiać wroga aż zrozumie że nie warto toczyć tej wojny.
  • @Jasiek 00:56:22
    Zarówno obecnie rządzący, realizujący dyrektywy Moskwy i Berlina jak i pozostający obecnie w "opozycji" , którzy gdy dojdą do władzy, będą realizować dyrektywy Usraela, mają jedno wspólne zadanie: utrzymywać Polskę w stanie bezbronności.

    Przecież gdyby naród polski był uzbrojony po zęby, to nie mogliby nad nim panować w imieniu swoich zagranicznych mocodawców a owi mocodawcy nie mogliby przeprowadzić w Polsce ewentualnej interwencji.

    Była kiedyś w TV dyskusja o powswzechnym prawie do posiadania broni i uczestniczący w niej gen. Polko, kojarzony z "patriotyczną" opozycją, bardzo ostro protestował przeciw prawu Polaków do posiadania broni.

    Stąd też MON nie jest zainteresowany ideą Obrony Terytorialnej i pewien jestem że organizacje paramilitarne są pod szczególnym nadzorem i inwigilacją "służb" (które służą cholera wie komu).
  • ....
    w moim skromnym odczuciu....ten wodzislaw slaski cos odmieni....
    ludzie sobie przesylaja ta relacje z for na fora....sa juz filmiki...
    to juz nie jest airsoftowa gra...zabawa....paintball....bieganie po lesie i opuszczonych budynkach....
    200 luda przyjechalo przeszkolic sie wspolnie w realnym terenie
    z wlasnym wyposazeniem i replikami czyli wlasnym sumptem....
    byly i sa takze powazne airsoftowe imprezy na setki ludzi...lecz to tam jest czyms innym....nie wydaje sie wam?
    troszke odzyskuje wiare...ze nie wszystko stracone....
    to poczatek malenki....damy rade....
    tu na obczyznie juz padly pierwsze posty o odrodzeniu PSZ na Zachodzie :)....to sie nie wykluje z dnia na dzien ....wiara jednak jest....
  • @robhood 22:53:06
    Robhood jako przedstawiciel współorganizatora bardzo dziękuję za słowa uznania i otuchy.
    Bardzo mało osób zrozumiało - nie tylko na tym portalu - to co naprawdę się tam wydarzyło...
  • @Zły Porucznik 09:53:47
    Gratuluję, myśmy tylko tu dywagowali nad zwiększaniem użycia cięższych rodzajów uzbrojenia przez takie formacje i na takich manewrach. Będę się upierał, nie twórzmy nowego lekkiego AK, bo nic taka piechota nie wskóra przeciw współczesnym armiom, nawet okupacyjnej policji. Tam gdzie 10 strzela trzeba walnąć raz z czegoś "mocniejszego" i rzadko można dorzucić granatem ręcznym.

    Dobrze że w mieście, przecież walk po lasach, górach już WCALE nie będzie. Trzeba sobie to wyraźnie powiedzieć. Poza miastami nie mamy żadnych szans na przetrwanie, to Polska, a nie wielki Afganistan gdzie także bojownicy kryją się wśród cywilów, bez ich wsparcia szybko by zostali zniszczeni. Tak było zawsze z ruchami oporu, partyzantką.

    Bardzo dobrze się to wojsko prezentuje, dla laika to regularne wojsko na oko. Mnie na pewno zaskoczyło że w mieście. Nie poczyniliście znacznych szkód? :):):)
  • @Gromał 08:15:48
    "I jedyna możliwość to bronić każdego miasta, każdej drogi i wykrwawiać wroga aż zrozumie że nie warto toczyć tej wojny."
    ===========

    Otóż to. Sama taka doktryna obronna działa zniechęcająco, ale musi być uznana przez agresora za poważną zapowiedź. Słowem "nie oddamy ani guzika, a twierdzą nam będzie każdy próg" w wykonaniu 50 tys armii zawodowej, to kabaret. Ci zawodowcy zginą w pierwszej godzinie wojny poważnej i takie są FAKTY.

    Natomiast 5 mln obywatelska, Narodowa Obrona Terytorialna z ciężką bronią także i wizją raczej ciężkiej piechoty miejskiej, gdzie karabinek jest dodatkiem, czy nośnikiem-wyrzutnią granatów, to co innego. Taka Polska będzie nie do zdobycia i nie do utrzymania przez agresorów, bo raczej będzie kilku... jak nam historia wskazuje. Będzie nam jednak zawsze groziła eksterminacja, o tym się wcale nie mówi, a powinno. Eksterminacja zachodziła zawsze, bywały najazdy w wyniku których, albo skutków powojennych (głód, zarazy, emigracja, niewola, zesłania, jasyr) traciliśmy wiele procent ludności.

    Przed eksterminacją ma nas chronić aktywna globalna, samodzielna dyplomacja, wysoki status geopolityczny Polski, oraz bierne środki. Solidny schron na wszelkie zagrożenia (także naturalne) powinien mieć każdy pod swoim domem, blokiem, kamienicą. W domu zapasy, maska itd Do tego kosmicznie daleko, a mówiło się o tym już za II RP, np pisał o tym gen. Sikorski, już wtedy wspomniał o pracach nad atomówkami, ale obawiał się broni chemicznej w miastach. Stare miasta zawsze miały podziemia, schrony dla ludności i na zapasy, dobra do ukrycia.

    Nie uważam żeby kilka np głowic atomowych jakie moglibyśmy komuś ukraść, kupić... mogło nas uratować, wręcz przeciwnie, na jedną użytą... zarobimy 100 od wroga.

    Dystans do 30-40 km istotnie jest już dla najcięższej artylerii, katiusz, ale jednak próbuję wyprzedzić nasze czasy. Potrzebne są nam takie kierowane rakiety dla piechoty OT o zasięgu ponad 5-6km, oraz co już realniejsze inteligentna amunicja choćby do prostych moździerzy 98-120mm. Zatem OT powinna mieć artylerię ciągnioną, rozkładaną. Ciągnąć można ręcznie w warunkach miejskich i czymkolwiek co będzie na chodzie.

    Sam Pan wspomniał o wysokich cenach rakiet SPIKE, należy ich używać wyłącznie do niszczenia nowoczesnych, drogich czołgów, a inne pancerki rozwalać tańszymi metodami. Poza tym SPIKE są w różnych wersjach, nowe mają większy zasięg przynajmniej dla śmigłowców. Nawet nasza armia zawodowa będzie ich miała zbyt mało, poza tym mamy za dużo broni, wodzów, a za mało indian do ich obsługi, dźwigania. MON się stara, złomują od 1989 roku non stop na 3 zmiany, ale nie dają już rady w redukcjach sprzętu, za szybko zredukowali stan liczebny żołnierzy. Przydałyby się czołgi, pojazdy bojowe, działa samobieżne z samym kierowcą.

    OT to samodzielne jednostki, nie będą miały na ogół artyleryjskiego wsparcia innych jednostek, same muszą mieć cięższą broń. Oczywiście można się wyspecjalizować. Wyobrażam sobie to tak, iż w centrum miast będą operować oddziały OT z artylerią stromotorową, które będą wspierały oddziały OT na przedmieściach. Tam byśmy zbyt szybko artylerię stracili w razie utraty terenu.

    Miasta jako twierdze. Przykłady z wielu wojen pokazują że to działa.

    Słusznie Pan zauważył iż nasz przemysł zbrojeniowy ma odpowiednią broń dla piechoty OT, tylko zamawiać. Nawet zapewne stare przeciwlotnicze działka S-60 kalibru 57mm unowocześnione też by mogli budować, z tego można z paru kilometrów przywalić w śmigłowiec czy opancerzony pojazd od czoła nawet. Duża szybkostrzelność.

    Na replikach można przecież ćwiczyć, jest też symulator działka 23mm. Można zamówić i inne symulatory. OT mogłaby skupować używaną broń z zagranicy, a może przyjmować w darze.

    Niektóre systemy granatników, dział bezodrzutowych nie były rozwijane, ale nie ma problemu żeby zlecić naszej zbrojeniówce ich udoskonalenie i NOWE RODZAJE POCISKÓW przeciwpancernych, termobarycznych, czy przeciwśmigłowcowych z odpowiednim zapalnikiem. W strukturze wojsk agresora czołgi nie będą środkiem dominującym (na szczęście dla lekkich wojsk OT, dla których czołgi są najtrudniejsze do zniszczenia nawet z bliska), ale lżej opancerzone pojazdy, działa samobieżne. Te można rozwalić dosłownie wszystkim, wkm 12.7mm, granatem nasadkowym, każdym granatnikiem przeciwpancernym, w mieście ręcznymi granatami z okna, dachu.

    Potrzebna nam nowa sieć organizacji OT. Tylko tak można to umasowić. Do AK, czy NSZ współczesnych będą chętni w milionach, do "strzelców" niekoniecznie w takiej skali. Oprócz sieciowego nowego ruchu, już istniejących i tak mogą powstawać dalej niezależne projekty. Nie chodzi o monopol. Obawiam się bowiem numeru znanego nam z rozwiązania AK. Mieli dobre przeczucia ci z NSZ... co nie weszli do AK. Wystarczy paru głupców, agentów i rozwalą całą armię.

    Wyobraźmy sobie że atakuje nas Rosja, także Niemcy i nasza armia kapituluje. Czy obywatelskie siły OT też złożą broń? Scentralizowane tak, a rozproszone nie :) Miałbym w dupie rozkaz warszawki, jakiegoś bula, Klicha, czy kolejnego Rydza (z bolszewikami nie walczyć).

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31